Jesteś tutaj: Home » AKTUALNOŚCI » Regiony » Żytomierski » Pomoc socjalna dla środowisk polskich w Żytomierzu

Pomoc socjalna dla środowisk polskich w Żytomierzu

W roku 2019 Studencki Klub Polski w Żytomierzu dzięki współpracy z Fundacją „Pomoc Polakom na Wschodzie” w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2019 roku, kontynuuje projekt „Pomoc charytatywna dla środowisk polskich”.

Jak i w roku poprzednim, członkowie Studenckiego Klubu Polskiego odwiedzają starszych Polaków w Żytomierzu i obwodzie żytomierskim: emerytów, weteranów WP.
Dla każdego z nich przygotowujemy paczki żywnościowe, nadajemy pomoc rzeczową oraz kupujemy leki.

Jak i poprzednio, odkrywamy niezwykle ciekawe i tragiczne losy członków ich rodzin.

Pomoc w ramach projektu trafiła m.in. do następujących osób:,

KAZIMIERZ SYTNICKI, syn Adolfa i Julii, urodził się w 1949 roku w polskiej miejscowości Dowbysz, w polskiej rodzinie. W rodzinie wychowywało się pięcioro dzieci, bardzo pielęgnowano polskie tradycji. Język polski Pan Kazimierz z dzieciństwa mógł słyszeć tylko od swoich rodziców, którzy rzadko, jednak rozmawiali po polsku w domu (w większości na święta religijne, kiedy zbierała się cała rodzina). No i w kościele też słyszał język polski. Do kościoła rodzina chodziła rzadko (w Dowbyszu nie było kościoła).Do najbliższego kościoła było daleko, ponad 10 km. Pan Kazimierz przypomina, że jego mama Julia (z domu Turowska), opowiadała, że w jej rodzinie, dziadkowie, cały czas mówili po polsku. Później w Dowbyszu chodziła ona do szkoły polskiej.
Rodzinie pana Kazimierza pielęgnowano polskie tradycję, chronili wszystko polskie, dla tego i ucierpiały w strasznych latach 1937-1938.
Starszy brat ojca Pana Kazimierza, Wojciech został rozstrzelany w 1938 roku. Zgodnie sprawy, która została otwarta 15 grudnia 1937 i zakończona 18 grudnia 1937 napisano że: „Pan jest Polakiem”, „śledztwo ustanowiło, że Pan miał spotkanie z polskim konsulem w Kijowie!”, „prowadził działalność kontrrewolucyjną mówiąc, że władza radziecka wkrótce zginie” oraz „chwalił życie za granicą w tym w Polsce”. Według protokołu nr 752 Sytnicki Wojciech syn Bolesława został rozstrzelany w dniu 20 stycznia 1938 roku. W 1989 został rehabilitowany.

ZYGMUNT WENGŁOWSKI, syn Adama i Pauliny, urodził się w polskiej rodzinie 2 stycznia 1925 r. we wsi Soroczeń (obwód Żytomierski). Wspominaliśmy już, że rodzice pana Zygmunta na początku lat 30. ze względu na narodowość i dobrą pozycję gospodarczą byli poddani różnego rodzaju prześladowaniom i represjom politycznym.
Pan Zygmunt wspomina, że poszedł do szkoły mając niepełne siedem lat i w 1-2 klasie chodził do szkoły polskiej we wsi Jabłonne (obwód żytomierski). Do szkoły polskiej uczęszczało ok 20 dzieci. Wszystkie przedmioty były w języku polskim. Była jedna deska i jeden nauczyciel prowadził zajęcia dla dzieci czterech klasów. Deskę dzielił na cztery części (każda część dla każdej klasy) i tak prowadził zajęcia dla czterech klasów. A 2-3 klasę chodził już do szkoły niemieckiej, a 4-7 kl. – do szkoły ukraińskiej.
Mama pana Zygmunta posługiwała się językiem polskim, ale w większości w domu mówiono w języku ukraińskim.
Wspominając o polskich szkołach w Żytomierzu, pan Zygmunt mówi, że w latach przedwojennych w Żytomierzu funkcjonowało dwie szkoły polskie. Jedną z nich była szkoła nr 14, którą 21 czerwca 1937 roku ukończył Tadeusz Klimaszewski, mąż siostry Pana Zygmunta, o czym świadczy świadectwo ludowej komisji oświaty Ukrainy radzieckiej. Tadeusz zawsze marzył o specjalności technicznej i po ukończeniu szkoły pojechał do Leningradu, żeby wstąpić do liceum lotniczego. Skutecznie złożył egzaminy. Natomiast, komisja egzaminacyjna odmówiła młodemu chłopakowi w studiach tylko przez to, że był on Polakiem. Tadeusz wrócił do Żytomierza i przystąpił do nauki w miejscowym Instytucie Nauczycielskim, który ukończył w roku 1939. Przeżył okupacje niemiecką. Był aresztowany przez gestapo. W 1944 roku został mobilizowany do dywizji piechoty. Wałczył z Niemcami pod Brodami. Został ranny i trafił do niemieckiej niewoli. Wskutek ran, poniesionych podczas II wojny światowej Tadeusz Klimaszewski przedwcześnie zmarł w 1982 roku w wieku 65 lat.

Projekt „Pomoc socjalna i charytatywna dla środowisk polskich przy Obwodowej Organizacji Społecznej „Studencki Klub Polski” jest objęty wsparciem Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2019 roku za pośrednictwem Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”.

Walentyna Jusupowa, Studencki Klub Polskim w Żytomierzu, 7 października 2019 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code