Jesteś tutaj: Home » Świat wokół nas » Winnica, Ukraina » Wybory-2010

Wybory-2010

-4 za oknem, 17 stycznia, za godzinę wyruszamy na 1 turę wyborów prezydenta Ukrainy. Na fonie trzęsienia ziemi w Haiti nie jest to megazdarzeniem, ale kolejnym sprawdzianem dla młodej ukraińskiej demokracji. Wybór leży między „gazową pryncesą” a dwa razy karanym kryminalistą. Kto z nich zwycięży – zobaczymy już jutro, a wieczorem jeszcze relacje z miejsca wyborów…

Na Ukrainie, jak i przed laty, wybory są jak święto. Na ulicach pełno odświętnie ubranych ludzi, wszystkie sklepy otwarte, na każdym rogu żółto-niebieskie flagi. W lokalu wyborczym tłum ludzi, nie widać problemów z zapełnianiem biuletnia ze spiskiem kandydatów; żona Julia do ostatniej minuty wahała się za kogo odać swój głos – za młodego Jaceniuka, czy bankiera Tyhypka… Chociaż szanse przejścia do drugiej tury u nich są znikome.

Dzieci śpią, jest czas przejrzeć Internet na temat wyborów… W Doniecku masowo dołączono wielką ilość nazwisk decyzją terytorjalnej komisji wyborczej; Kandydat Janukowicz głosuje bez żony… Gdie ją podział? :=).. Kandydat Łytwyn czeka w kolejce do kurtyny w lokalu wyborczym; Na Wshodzie Ukrainy autobysy z logotypem Partii Regionów jeżdżą wożąc ludzi, głosujących kilkakrotnie, od lokalu do lokalu.

O 20.00 GMT +2 mamy już wstępne wyniki wyborów. Jak i spodziewano się – 31 procent poparcia dla recydywisty-Janukowicza, 27 – dla Julii Tymoshenko i 13 dla Tyhypka. Mój faworyta Juszczenko plecie się daleko z tyłu z 6-ma procentami. Ale i tak, ze względu na jego patriotyzm, głosował bym na niego, bo czołowi faworyci garną się do Rosji, a ja mam bardziej proeuropejskie nastawienie. Co do komunistów, to 3 procent to dużo-ciekawe, kto jeszcze na nich głosuje?

W drugi dzień po wyborach na ulicy i w pracy mówimy tylko o Julii i Janukowiczu. Większość kolegów jest nieco rozczarowana i martwi się problemem – za kogo oddać głos w drugiej turze.

02.03.10 08.00 Cuda się nie stało, w przeszłości kryminalista Janukowycz jednak został prezydentem. No cóż, co mamy to mamy, może naród jeszcze nie jest gotowy do wielkich zmian. Znikła już flaga UE z Placu Europejskiego w Kijowie, zadeklarowano dopuszczenie Rosji do ukraińskiej rury gazowej, i rosyjski język, jako drugi państwowy.  Ale nie ma co gadać,

14.02.10  08.00 We Wtorek inaugarcja Nowego Prezydenta Wiktora Janukowicza. Jescze jest mała nadzieja, że pozew do Sądu Administracyjnego, który wniosła pani Tymoshenko, da możliwość odroczyć ten proces. Pan Kaczyński już pozdrowił Janukowicza z „pobiedoj” na wyborach, a ja dziwię się, czy w Polsce  człowiek, który odsiedział 2 razy za kryminał, może ubiegać się o fotel prezydenta? I czy nie zawcześnie pić szampana? I dlaczego połowa Ukrainy ma przyjąć rezułtat, za który przegłosowała tylko i wyłącznie jej Wschodnia część?

08.02.10  17.00  …Albo Tymoszenko wyprowadzi ludzi na ulicę, albo zobaczymy kres ukraińskiej demokracji. Ze Wschodu Ukrainy wyjechało już 173 autobusy „Janukowiczów” i 2 pociągi dla udziału w masowych akcjach w Kijowie. Ciekawym jest to,że kraj podzielił się równiótko na pół – wzdłóż linii rzeki Dniepr.  Może niech ta i zostanie? Jeżeli na Wschodzie za 5 lat nie zrozumieli co przedstawia sobą recydywista-gwałciciel Janukowicz, to może oni na to i zasługują?

08.02.10 Na 10.00 czasu lokalnego różnica pomiędzy kandydatami stanowi 2.2%. Policzono już 93 procent głosów.

07.02.10   20.56  Tylko o 12.00 wybraliśmy się na wybory, oczywiście całą rodziną. My z żoną nie mieliśmy problemów z odnalezeniem się w spiskach wyborców, ale młodsza siostra żony – Natalia nie miała takiego szczęścia. Ale, biorąc do uwagi, że mamy dziś Niedziele i dużo wolnego czasu – pojechaliśmy do Leninskiego Sądu. Tam, biorąc do uwagi, że byliśmy z dwójką małych dzieci, wszystko poszło gładko i już za pólgodziny, po krótkim posiedzeniu sądu, mieliśmy decyzję o przyłączeniu Natalii do spisku wyborców. Potem szybciutko wróciliśmy do lokalo wyborczego, tam Natalia w końcu przegłosowała i pojechaliśmy dodomu. Przy okazji wpadliśmy w oko reporterom z TV i mama po 19.00 zadzwoniła, że zobaczyła nas w wydaniu wiadomości. O 20.00 dowiedzieliśmy się, że według exit-poll zwyciężył Janukowicz, ale nadzieję jeszcze nie tracimy, bowiem róznica pomiędzy obiema kandydatami leży w granicach 3% i może jeszcze się zmienić po 23.00.  Trzymamy kciuki za Julię Tymoszenko!

05.02.10   21.08   Starsza córka Ania siedzi z tyłu i nie daje nic zrobić w komputerze. Ale to co zobaczyłem w wiadomościach trochę mnie zdenerwowało-Janukowicz występując na Placu Niepodległości nie powiedział żadnego słowa po-ukraińsku. Mówił tylko w języku rosyjskim. Dziś jest ostatni dzień przed ciszą wyborczą i każdy z 2 kandydatów wykorzystał go na maksimum.  Pani Tymoszenko skrytykowała (i słusznie) aktualnego prezydenta za to, że podpisał zmiany do Ustawy o Wyborach dwa dni przed samymi wyborami, a Janukowicz pocichu ściąga do Kijowa swoich zwolenników ze Wschodu. Napięcie rośnie z godziny na godzinę i powoli zaczynam przypominać koniec 2004 roku, roku Pomarańczowej Rewolucji. Nawet Putin cichutko siedzi, nie zaczyna tradycyjne zimą debaty gazowe, bo sam jeszcze nie jest pewien, kto zwycięży. A Europa na tym wygra, bo kurek gazowy czasowo nie będzie zakręcony.  Ciekawym faktem jest to, że komisja europejska, która badała przyczyny zmniejszenia dostaw gazu do Europy przez Ukrainę na początku 2009 r., nie dowiodła, że to Ukraina zakręciła kórek! Ale Rosji się boimy, i cichutko siedzimy po swoich kątach.

03.02.10   20.55   Siedzimy w domu, oglądając wiadomości. W Niedzielę druga tura wyborów. I, JAK ZAWSZE, na Ukrainie, boimy się, że będzie gorzej, niż jest zaraz, boimy się kryminalistów Janukowicza z ich słynnym hymnem ‚Murką’, że znów zjawi się cenzura w medjach, a nasze państwo ponownie zawróci w stronę Rosji.

A tak naprawdę, kogo to interesuje? Każdy mieszka w swoim unijnym państwie, wychodząc na pensję, otrzyma przystojną rentę, umrze w pokoju i nie będzie się martwić problemami jakiejś tam Ukrainy. Nawet byli Ukraińcy, którzy wyjechali za granicę (nie biorąc do uwagi w kraje b. ZSSR), bardzo szybko asymilują się i stają się kopią tych że Polaków, Francuzów i Włochów.  Nawet ci, którzy promują rosyjski wektor rozwoju dają swoim dzieciom europejską edukacje w Londynie, jeżdżą na zachodnich autach i dzwonią nie z rosyjskich, a fińskich komórek. To w czym leży problem Ukrainy? Dlaczego od każdych wyborów czekamy albo wojny, albo głodu? Może zaczekamy jeszcze 50 lat, póki wraz z grobami do ziemi zakopie się ten „sowiecki” mentalitet?  Myślę, że tak i będzie, jeżeli nie przyjdzie do władzy kolejny Stalin, albo rosyjska marionetka…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code