Jesteś tutaj: Home » Świat wokół nas » Kultura i rozrywka » Telewizja

Telewizja

Ostatnio po znacznej aktywizacji życia polonijnego na terenie Ukrainy i innych krajów byłego ZSRR bardziej aktualne stało się pytanie o odbiór polskiej telewizji i możliwości słuchania polskich radiostacji. Poniżej zamieszczamy list, w którym jeden z mieszkańców Winnicy opisuje problemy, które pojawiły się przy próbie podłączenia się do polskiego operatora satelitarnej TV…

 

Witam wszystkich. Opowiem o swoich przygodach z telewizją polską . Otóż, mieszkając na terenach Ukrainy Zachodniej, niedaleko polskiej granicy, w okresie 1976-1993, mogłem dzięki zwykłej antenie oglądać polską TV. I TVP1,TVP2,TVP3, a potem – Polsat, TVN i t.d. Te stacje otwierały nam okno w europejsko-amerykański świat rozrywek. Razem z młodszym bratem wychowywaliśmy się na Bolku i Lolku, Misiu Uszatku, Reksiu, Czterech Pancernych.

W czasach komuny informacje ze świata i z Polski i te, podawane przez Związek Radziecki różniły się od siebie i to bardzo. Potem doszła i radiostacja RMF i Radio Z. Skończywszy studia na Centralnej Ukrainie pod Kijowem, zetknąłem się z problemem odbioru polskiej TV. Na początku, w latach 1993-1997 przy pomocy zwykłego analogowego dekodera satelitarnego można było oglądać wystarczająco dużo polskich kanałów. A potem zjawiła się telewizja cyfrowa. Do odbioru polskiej TV, oprócz talerza, trzeba było już kupić cyfrowy dekoder i podpisać umowę z operatorem sieci. A zrobić to można było tylko będąc obywatelem RP czy innego kraju UE. Posiadam Kartę Polaka. Prawie całkowicie bezużyteczną na terenie Ukrainy, bo nawet nie upoważnia do podpisania umowy z operatorem polskiej satelitarnej TV. Będąc człowiekiem młodym i upartym, zacząłem atakować polskie urzędy, zaczynając od Kancelarii nieżyjącego już Prezydenta Kaczyńskiego i kończąc na konsulaci RP w Kijowie pytaniem:”Jak Polak, mieszkający na Ukrainie może oglądać Polską TV?” . I co ciekawe – na każdy list otrzymałem odpowiedź – z numerem, podpisem urzędnika (nie najniższej rangi) i taką treścią – „Bardzo cieszymy się zainteresowaniem ukraińskiej Polonii polską kulturą i proponujemy oglądać darmową Polonię, a kto ma Internet, to i inne polskie stacje”. Polonię lubię oglądać, nawet często widuję tam swoją matkę, która prowadzi polski kresowy chór dziecięcy. Ale mam jeszcze dwie małe córeczki, które wolą kreskówki po polsku, a nie wykłady historyczne!

Na szczęście, znalazł się kolega Tomek z Polski, który mi użyczył swego starego dekodera Polsatu, bo zmienił na HD. I znowu cieszymy się BBCbeebies i JimJamem po polsku, ale czasem, gdy mam problemy z odbiorem, czy nie pamiętam, ile jeszcze zostało mi na koncie, to dzwonię do operatora i muszę kłamać, że nazywam się GRZEGORZ BRZĘCZYSZCZYKIEWICZ, bo inaczej pomyśli, że ukradłem ten dekoder.

W najbliższej perspektywie ten problem miejscowej Polonii na pewno nie zostanie rozwiązany, bowiem jurysdykcja Karty Polaka poszerza się tylko na terytorium Polski. Ale liczymy na wsparcie miejscowych konsulatów RP, lokalnych organizacji polonijnych i wszystkich zainteresowanych w przybliżeniu nam polskiego języka i kultury, Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code