Jesteś tutaj: Home » AKTUALNOŚCI » Wiadomości z Ukrainy » Nauka, sztuka, inne » Amerykański Uber wychodzi na ukraiński rynek

Amerykański Uber wychodzi na ukraiński rynek

Źródło - valleywag.gawker.comMiędzynarodowy serwis zamówień taksówek Uber planuje otworzyć swoje przedstawicielstwo w Kijowie i chce zatrudnić menadżera.

Stanem na 1 lipca ponad sto osób zgłosiło swoje CV na ten etat w ukraińskiej stolicy. Nowy menadżer powinien kontrolować wzrost biznesu Uber w Kijowie, jakość usług, reprezentować firmę na różnych przedsięwzięciach i akcjach z PR, rozwiązywać problemy i najważniejsze – zwiększać dochód i ilość pasażerów.

Proponująca konkurencyjne ceny przewozu platforma Uber zdążyła przekonać do siebie już ok. pół miliona klientów we Francji. Wartość firmy, której inwestorami są m.in. Goldman Sachs oraz Google Ventures, wyceniana jest na 17 mld dolarów. Założony cztery lata temu w San Francisco Uber zatrudnia ponad 2 tys. osób i jest obecny w ok. 100 amerykańskich miastach oraz w 70 za granicą. W dziedzinie usług transportu osób Uber jest pierwszym przedsiębiorstwem w fazie start-up działającym na tak dużą skalę.

Na pozór niczym nie różniąca się od zwykłego serwisu zamówień taksówek platforma Uber w przeciwieństwie do usług taksówkarskich umożliwia za pomocą serwisu UberPOP korzystanie z aplikacji „prawie” każdemu kierowcy. UberPOP nie wymaga od kierowcy zawodowych uprawnień do przewozu osób ani specjalnego ubezpieczenia.

Francuscy taksówkarze, których działalność podlega twardym państwowym wymogom, zwrócili się do sądu handlowego w Paryżu o wydanie natychmiastowego zakazu funkcjonowania Uber. – Troszczymy się o bezpieczeństwo naszych klientów, stąd przewozy są ubezpieczone polisą w wysokości 3,5 mln euro, obejmującą kierowcę, pasażera i osoby trzecie – zaznacza rzecznik Uber w tym kraju. – Wystarczy spojrzeć na poziom satysfakcji klientów. (…) Serwis cieszy się zatem dużym zaufaniem” – uważa.

Tymczasem francuski rząd, podzielający obiekcje taksówkarzy, zapowiedział, że oferowanie usług w rodzaju UberPOP będzie groziło karą do dwóch lat więzienia oraz grzywną w wysokości 300 tys. euro.

Słowo Polskie, 02.07.15 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code